Czyli przeciwieństwa się przyciągają.
RSS
czwartek, 03 maja 2012

I. wyprosiła chwilowy masaż plecków, bez którego żyć nie może.

I.: No masuj, masuj, to Ci mięśnie urosną.

M.: Taaa, mięsień przedramienia. A wiesz do czego on jest potrzebny?

I. rozanielona: Mmmm... no, żeby był. Żebyś mógł dłużej masować.

[źródło]

piątek, 27 kwietnia 2012

Wieczór. Urodziny I., która siedzi zmęczona po zajęciach, w wyciągniętym dresie, rozczochrana, z rozmazanym pod oczami tuszem, śpiąca. Przychodzi M.

M.: Coś się zmieniłaś? Hmm... nowa fryzura? [chodzi wkoło I. jak potłuczony] Ubranie? [...] Makijaż? [...] A nie, przepraszam... po prostu jesteś stara! 

wtorek, 10 kwietnia 2012

Wieczorem, w łóżku.

M.: Co Ty robisz?

I.: No co? Co? Próbuje se chyba stopy przykryć, nie widzisz?

Po wielu zmaganiach z buntującą się kołdrą stopy zostały szczelnie okryte, po chwili jednak I. czuje, że znów jej w nie wieje.

I.: No misiek! Znowu mi je odkryłeś!!!

M.: No wiem, przepraszam, ale jak próbujesz je przykryć to tak fajnie kręcisz pupą.

 

***

 

6 lat. Jak z bicza strzelił ;)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12